Archive for the ‘Dekoracje domu’ Category
Stare- nowe lusterko
Ostatnio coś mnie naszło na odnowienie mojego lusterka. No może nie odnowienie a przerobienie. Kiedyś bawiłam się trochę w decoupage. Gdzieś w domu miałam trochę białej farby no i padło na lusterko. Chciałam je postarzyć oczywiście
No i wg mnie wygląda na stare i zniszczone. Dodam że pierwotnie było brązowe, ale trochę zniszczone.
Patchworkowa poducha
Dla odmiany dzisiaj moja pierwsza w życiu patchworkowa poducha. Wiele jej brakuje, ale cóż, człowiek uczy się na błędach. Następna będzie już lepsza. Materiały zbieram od dawna, bo zawsze mogą się do czegoś przydać. A uszycie poduszki wyszło tak jakoś z chęci spróbowania się w tej technice.

Vintage i tilda
Co nieco ze stylu vintage.
Zauważyłam że jest on coraz bardzie popularny. Nawet sieci meblowe wprowadzają do swojej oferty meble stylizowane,
białe, piękne postarzane witryny. Do niedawna było dla mnie abstrakcją urządzanie meiszkania w ten sposób, jednak po obejrzeniu miliona zdjęć, po czytaniu artukułów zaczą mi się ten styl podobać. Jest bardzo nastrojowy i klimatyczny. Sama nie mam mieszkania w stylu vintage, jednak jestem przed budową domku letniskowego, w którym to na pewno juz ten styl przemycę, a przynajmniej postaram się to zrobić.
Póki co zostaje mi narazie ogladanie pięknych fotografi w Internecie.
W sumie tildowe lalki też pasują do tego stylu więc pokazuję moją drugą lalę, dopiero odnalazłam jej fotkę.
Moja kuchnia
Nie mam kuchni w stylu vintage, ani też shabby chic. Niestety nie mam chciałoby się rzec. Mój mąż nie jest do końca przekonany do tego stylu, ale jakoś małymi kroczkami do niego dążę, choćby poprzez wprowadzanie drobnych przedmiotów stylizowanych.
Wiem, że jeszcze masa pracy przede mną, ale jakoś może uda mi się przemycić do mojej kuchni trochę mojego ukochanego stylu.
Lawenda
Jakże w moim lawendowym ogrodzie mogłoby zabraknąć informacji o lawendzie. Już szybciutko nadrabiam.
Może wyjaśnię, bo niektórzy z Was pytali czy naprawdę tak bardzo lubię lawendę, że aż swój blog tak nazwałam. No więc odpowiedź brzmi: TAK LUBIĘ, ale tylko oglądać, wykorzystywać motyw lawendy w różnych dekoracjach, w scrapbookingu, decoupage. Natomiast sam zapach w nadmiarze jest dla mnie męczący. Więc wolę ją podziwiać niż wąchać.
Podam Wam trochę informacji o mojej „ulubienicy”
Lawenda to roślina pochodząca z rejonu Morza Śródziemnego. W zależności od gatunku są to rośliny dwuletnie, byliny bądź wieloletnie krzewy. U nas najłatwiej uprawiać jest lawendę wąskolistną. Kwiaty ma w kolorze niebiesko-fioletowym lub różowym. Najczęściej sadzi się lawendę na skalniakach, suchych zboczach, a czasem tam gdzie nam wygodnie, gdzie jest potrzebna, bo działa oddstraszająco na ślimaki i mrówki. Warto wykorzystać tą jej właściwość. Najczęściej sadzi się ją dla jej zapachu i ładnego wyglądu. Można ją ususzyć i zrobić saszetki zapachowe. Umieszczamy je w szafach, szufladach. Nadadzą naszym ubraniom przyjemny delikatny zapach, a przede wszystkim będą odstraszały mole ubraniowe.
Nie wszyscy wiedzą, że z lawendy wytwarza się również miód. Tak tak, sama nie miałam przyjemności go próbować, ale słyszałam, że jest naprawdę smaczny.
A na koniec kilka pięknych fotek z lawendą w roli głównej

























