Author Archive
Serduszka okazała -Lamprocapnos spectabilis
Serduszka okazała Lamprocapnos spectabilis jest to gatunek byliny należący do rodziny makowatych.
ma piękne, niezwykle ozdobne kwiaty.
Zewnętrzne płatki mają kształt pół-serca, natomiast te wewnętrzne są mniejsze białe. Liście po przekwitnięciu rośliny opadają.
Roślina ta tworzy kępy osiągające do 80 cm.
Serduszka lubi miejsca ocienione oraz glebę lekką próchniczą oraz średnio wilgotną.
Nadaje się do sadzenia na rabacie, do obsadzania krzewów oraz drzew. Mi osobiście bardzo podoba się posadzona w dużej donicy (zdjęcie w poprzednim wpisie)
Kwitnie od maja do czerwca.
Serduszkę rozmnaża się poprzez wysiew nasion jesienią bądź zimą, ponieważ wymagają okresu chłodu do pełnego rozwoju. Można również rozmnażać z sadzonek korzeniowych sporządzanych od grudnia do maja.
Wyczytałam, że najmniej wydajną metodą jest podział roślin przeprowadzany wczesną wiosną.
Uwaga, roślina jest zaliczana do roślin trujących. Warto więc zwrócić na to uwagę jeśli mamy małe dzieci, którym te kwiaty serduszki mogą się spodobać. A wiadomo jak to jest z dziećmi, zjadają wszystko to czego nie powinny. Więc bądźmy czujni.
I to by było tyle o serduszce. Dodam, że jest jeszcze w wersji białej ( mam na myśli kwiaty) mi jednak podoba się bardziej różowa.
Jeszcze nie wiem gdzie posadzę serduszkę. Na pewno jedna roślina wyląduje w donicy.
Planuję też u teściowej posadzić trochę roślin, bo ona ma ogromne podwórko, to tak milej będzie jakoś posiedzieć wiosną czy latem na dworze w hamaku
źródła zdjęć:
- e-ogrody.pl
- encyklopedia.multiflora.pl
A tak o wszystkim
Dzisiaj wpis o wszystkim i o niczym. Trochę zajęta jestem ostatnio robieniem biżuterii i nie mam czasu na blog, choć staram się wygospodarować trochę czasu. Pokażę Wam moje dwie wczorajsze bransoletki
Takie zwykłe na co dzień.


A jeśli chodzi o tematy ogrodowe to tak jak pisałam ostatnio przeglądam oferty sklepów internetowych i wybieram rośliny do ogrodu. Łatwe to nie jest zadanie z racji ograniczonego miejsca. Muszę trochę przystopować, bo jakbym posadziła tyle roślin co mi się marzy to by się nie dało samochodem na podwórze wjechać
Póki co jestem pewna że znajdę jakieś miejsce na serduszkę okazałą. Spójrzcie tylko jaka to piękna roślina. Pamiętam ją z dzieciństwa jak u babci rosła. Urzekają mnie te jej kwiaty. Piękna jest. Ale ja to się zachwycam prawie każdą rośliną. W następnym wpisie opiszę jakie ta roślina ma wymagania. A teraz już zmykam
Aha, zdjęcie ze sklepu internetowego, wstawię źródło tylko je odnajdę
Stare- nowe lusterko
Ostatnio coś mnie naszło na odnowienie mojego lusterka. No może nie odnowienie a przerobienie. Kiedyś bawiłam się trochę w decoupage. Gdzieś w domu miałam trochę białej farby no i padło na lusterko. Chciałam je postarzyć oczywiście
No i wg mnie wygląda na stare i zniszczone. Dodam że pierwotnie było brązowe, ale trochę zniszczone.
Co robię w wolnym czasie…
Nie wiem czy Wam pisałam, ale w wolnych chwilach gdy nie podziwiam roślin, gdy nie czytam o ogrodach, gdy nie oglądam zdjęć ogrodów, wnętrz, to w tych właśnie wolnych chwilach robię sobie biżuterię. Przeważnie gdzieś się rozchodzi po rodzinie, znajomych, sama dla siebie mam bardzo mało. Jak wiadomo szewc bez butów chodzi.
Ostatnio dostałam nową porcję wełny do filcowania. Na dniach pokażę Wam co udało mi się z niej zrobić

A jaką biżuterię robię? Ano przeróżną, broszki, naszyjniki, korale, kolczyki, z filcu, wełny, kamieni, ze wszystkiego co się da. Pokażę Wam kilka ostatnio zrobionych broszek.



Kwiaty czarnego bzu
UWIELBIAM!!!!!
Tak mnie naszło zeszłego lata na produkcję soków, syropów i przetworów. Naczytałam się wiele dobrego o kwiatach i owocach bzu, że postanowiłam wykorzystać go w swojej kuchni. Zrobiłam syrop z kwiatów bzu, i ususzyłam również same kwiatostany.Teraz zimą mam jak znalazł, gdy pora przeziębień, katarów.
Syrop pijemy całą rodziną. Pijemy go w formie soku, dolewamy odrobinę do wody i mamy przepyszny napój o naprawdę niezwykłym smaku. Powiem Wam, że naprawdę działa, katary znikają.
Zarówno kwiaty jak i owoce bzu czarnego pomagają przy wszelkich przeziębieniach, infekcjach, zapaleniach zatok czy gardła. Słyszałam też, że pomagają przy problemach reumatycznych i skórnych. Mają właściwości uspokajające. Należy pamiętać, że nie wolno spożywać surowych kwiatów, czy owoców bzu, bo w takiej formie są szkodliwe (czy nawet trujące). Należy je poddać obróbce cieplnej, wtedy tracą swoje szkodliwe właściwości a zostaje „samo dobro”.
Jak juz gorzej się czuję albo zwyczajnie mam chandrę to wyciągam ususzone kwiaty. Takie kwiaty zalewam wrzątkiem i parzę kilka minut. Uwierzcie mi, to jest prawdziwy zapach lata, przynajmniej dla mnie. Kojarzy mi się z latem na wsi, słońcem, ciepłem. No raj na ziemi. Uwielbiam wąchać ten napar. W smaku jest już bardziej ziołowy, ale również smaczny. No ale zapach to jest rewelacyjny. W tym roku jak tylko pojawią się kwiatu bzu to zabieram sie za produkcję syropów i suszenie kwiatów. Podam Wam oczywiście przepis na syrop, ale zrobię to w okolicach czerwca jak już pojawią się kwiaty, bo teraz to przepis by zaginął na moim blogu.
Wiem, że zapachem się przez Internet nie podzielę, ale chociaż pokażę Wam jak wygląda napar z suszonych kwiatów bzu.
Kiełkownica i kiełki czyli bomba witaminowa
Dzisiejszy wpis będzie znowu o roślinkach, bo wiadomo, że ogród i rosliny to moje życie
Ponieważ marzy mi się już wiosna. Zaczęłam szukać już w internecie fajnych narzędzi ogrodowych (już Wam je pokazałam) Oglądam nasiona, sadzonki. Przeglądam mnóstwo stron w poszukiwaniu inspiracji. Póki co natknęłam się w Internecie na kiełkowniki.
Jestem fanką zdrowego odżywiania, ciągle hoduję szczypiorek, sieję rzeżuchę, więc te kiełkowniki mnie zainteresowały. Nie jest to drogie, a jaką korzyść może przynieść jedzenie kiełków każdy chyba wie.
Oczywiście nie mówię, że jest to niezbędne, można nasiona na kiełki posiać i na podstawce od kwiatka, ale w takim kiełkowniku jest kilka poziomów, zajmuje on mniej miejsca i to mi się w nim podoba. Na aukcjach internetowych jak i w sklepach ogrodniczych sprzedawane są specjalne nasiona na kiełki.
Radzę nie brać „zwykłych” nasion przeznaczonych do siania w ogrodzie, bo one czasem są pokrywane specjalnymi substancjami chemicznymi chroniącymi przed szkodnikami. A nasiona takie specjalne na kiełki są wolne od tych substancji. Można bez problemu kupić nasiona rzodkiewki, brokułów, fasoli, buraków i masę innych.
Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda taka typowa tania kiełkownica.
Można taką kupić w promocji już za ok 20 zł. Normalna cena kształtuje się od 30-40 zł.
Teraz może jeszcze kilka słów o kiełkach.
Mówi się, że to bomba witaminowa. Podczas kiełkowania zmagazynowane w nasionach składniki zamieniane są na łatwo przyswajalne przez nasz organizm substancje- witaminy i minerały, odżywcze białka, enzymy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Nie mają prawie kalorii. Zawarty w nich magnez oraz potas pomagają uporać się ze stresem a dawka witaminy C uodporni na infekcje.
Kiełkami można posypywać kanapki, dodawać je do sałatek, twarożków, zup.
Patchworkowa poducha
Dla odmiany dzisiaj moja pierwsza w życiu patchworkowa poducha. Wiele jej brakuje, ale cóż, człowiek uczy się na błędach. Następna będzie już lepsza. Materiały zbieram od dawna, bo zawsze mogą się do czegoś przydać. A uszycie poduszki wyszło tak jakoś z chęci spróbowania się w tej technice.

Narzędzia ogrodnicze
Obiecałam Wam pokazać piekne narzędzia ogrodnicze. Jak sie okazuje praca w ogrodzie nie musi być wcale nudna i monotonna. Na rynku są dostępne ciekawe kolorowe narzędzia ogrodowe. Zasada ich działania jest taka sama jak każdych innych, ale o ole przyjmniej się nimi pracuje w ogrodzie. Piekne kwiatowe wzory, ładna kolorystyka.
Do podstawowych narzędzi należą na pewno:
pazurki: służą do do ostrożnego spulchniania oraz napowietrzania gleby
motyka/motyczka: Do nieskomplikowanego usuwania chwastów
widełki: Do sadzenia oraz przesadzania, do areacji gleby
grabki: go grabienia oczywiście
pikownik: do robienia otworów, do łatwego sadzenia małych sadzonek
łopata: do przekopywania gleby
Ponocne przy pracach w ogrodzie są oczywiście rękawice, ochraniacze na kolana, czy specjalna podkładka pod kolana.
Poniżej możecie obejrzeć narzędzia
Możecie je znaleźć w internecie, wystarczy wpisać w wyszukiwarce centra ogrodnicze, sklep ogrodniczy, bądź sklepy ogrodnicze a wyswietli wam się ich bogata oferta.
Korzystając z takich narzędzi praca będzie na pewno przyjemniejsza i wasz ogród będzie na pewno zadbany i piękny. Mam nadzieję, że przekonacie się, że ogrodnictwo nie jest takie złe.
Czym dla mnie jest ogród
Pewnie tak jak ja lubicie piękne ogrody.
Latem mogłaby przesiadywać cały dzień w ogrodzie.
Tyle kwiatów, roślin, trochę słoneczka, trochę cienia, bezwietrzny dzien. Wygodny fotel, ławka czy hamak, rozmarzyłam się. Chce mi sie lata, ciepła choć upałów nie lubię.) Ogród jest dla mnie miejscem wypoczynku, relaksu.
Zawsze interesowało mnie ogrodnictwo, sadzenie roślinek, ich pielęgnacja. teraz na rynku można znaleźć tyle fajnych narzędzi ogrodowych, poważnie, zrobię na ten temat osobny wpis. Nawet jeśli w ogrodzie trzeba wyrywać chwasty, kosić trawę, przycinać rośliny to i tak dla mnie to czysta przyjemność. Dla niektórych to męka i nie mają własnego ogrodu. No cóż, każdy lubi co innego, ja lubię „grzebać w ziemi”.
Pokażę Wam dzisiaj kilka ogrodów, które szczególnie przypadły mi do gustu, w zasadzie to małe wycinki, detale jak ten kamienny murek, ciekawa ławeczka, czy też czy też pięknie wkomponowane meble ogrodowe.
Vintage i tilda
Co nieco ze stylu vintage.
Zauważyłam że jest on coraz bardzie popularny. Nawet sieci meblowe wprowadzają do swojej oferty meble stylizowane,
białe, piękne postarzane witryny. Do niedawna było dla mnie abstrakcją urządzanie meiszkania w ten sposób, jednak po obejrzeniu miliona zdjęć, po czytaniu artukułów zaczą mi się ten styl podobać. Jest bardzo nastrojowy i klimatyczny. Sama nie mam mieszkania w stylu vintage, jednak jestem przed budową domku letniskowego, w którym to na pewno juz ten styl przemycę, a przynajmniej postaram się to zrobić.
Póki co zostaje mi narazie ogladanie pięknych fotografi w Internecie.
W sumie tildowe lalki też pasują do tego stylu więc pokazuję moją drugą lalę, dopiero odnalazłam jej fotkę.





















